Mama- misja specjalna

Fascynują mnie przyszłe matki, których główna myśl związana z dolegliwościami i trudnościami ciążowo- porodowymi to…. uwaga…. czy robią mi się rozstępy??!! Rozstępy to przy wszystkim, co cię czeka, m.in.:

  • uściskami muszli klozetowej kilka razy dziennie
  • psim nosem- wszystko śmierdzi
  • bólem (zakreśl prawidłową odpowiedź: plecy, brzuch, nogi, głowa…)
  • brakiem możliwości wygodnego snu przez bardzo długi czas
  • porodem (bez komentarza)

więc rozstępy przy tym, to jak nieudany efekt opalania albo blizna po upadku z rowerka w dzieciństwie.

20180216_184330[1]

Super Mama

Nigdy nie chciałam być policjantką, panią żołnierz, agentką specjalną czy coś w ten deseń. Okazuje się, że bycie mamą to również zadanie niczym misja specjalna. Powinny się za nią zabierać głównie kobietki lubiące wyzwania. W ciąży prawdziwą trudnością staje się obcięcie paznokci u nóg czy nawet założenie skarpetek. Codziennie stajesz przed lustrem i mówisz DAM RADĘ wciągnąć na siebie te rajstopy… A jaka radość z sukcesu, kiedy się uda! Ba! Dzięki takim codziennym małym „wyzwaniom”, stajesz się cierpliwsza (albo rezygnujesz) i ćwiczyć swoje nowe umiejętności. Potraktuj ciążę jak misję, w której będziesz zbierać punkty. Zrobione zakupy mimo wrażliwości na zapachy- misja ukończona. Ogolone nogi- misja ukończona. Itp. Itd.

Prawda, której ci nikt nie powie

Kiedy oznajmiasz ludziskom, że jesteś w ciąży wszyscy się cieszą i gratulują. Założę się, że niewiele osób brutalnie i prosto z mostu powie co Cię tak właściwie czeka. Dopóki nie sięgniesz do przewodników (lajtowych zresztą i zwykle mówiących, że to wszystko jest takie wspaniałe i nawet mdłości powinny pachnąć fiołkami) lub nie trafisz na szczerą do bólu przyjaciółkę co prawdę Ci powie, Twój mózg nawet nie jest w stanie wyobrazić sobie połowy rzeczy.  Gdyby kobiety przekazywały sobie całą wiedzę o trudnościach ciążowych i porodowych, zapewne jako gatunek już dawno byśmy skończyli marnie.

Jedno jest pewne- w tej misji nie ma odwrotu.
Super Mamo- jesteś na froncie i musisz sobie poradzić!

***

Tymczasem polecam coś wspaniałego. Płytki z serii „Muzyka bobasa”. Polecone przez koleżankę, zakupione, w trakcie przesłuchiwania. Więcej o nich wkrótce.

20180216_184644[1]

Reklamy

Chrum, Chrum recenzja

Pozwólcie, że wam kogoś przedstawię. Oto Prosiaczek. Pewien niesamowity gość, w dodatku cały różowy. Powstała o nim cała seria książeczek, a wyszedł spod pióra Aleksandry Woldańskiej-Płocińskiej. To będzie naprawdę świńska recenzja…

ZAKOCHANA W PROSIACZKU

Poznaliśmy się z Prosiaczkiem w Warszawie w Zachęcie. Pojechałam po przygodę, to był maj, kwitnący i ciepły w porównaniu do tego samego maja w moim Białymstoku, a trafiłam przypadkiem na wystawę Tu Czytam. Była to interaktywna niezwykła wystawa, na której wspaniali rysownicy i ilustratorzy wraz z pracownikami galerii stworzyli przepiękną przestrzeń idealną do rozbudzania pasji czytelniczej. Coś do rysowania, coś do przekładania, coś do otwierania i włażenia do dziury. W tamtym miejscu każdy mógł być dzieckiem! I wtedy go zobaczyłam. Ten mały ryjek wystający ze ściany, a za ryjkiem okienko, a za okienkiem kolejne i kolejne okienko. Ruszyłam więc tropem kopytek Prosiaczka…

DSCF6669

W POGONI ZA CZERWONYM KONIKIEM

Po powrocie z Warszawy byłam już zakochana w Prosiaczku i wszystkich jego przyjaciołach. Traf chciał, że w Białymstoku trwały akurat w tym samym czasie Targi Książki, na które podążyłam celem zakupu tej małej uroczej książeczki. Musiałam tylko znaleźć stoisko wydawnictwa Czerwony Konik, które zajmuje się dystrybucją przygód Prosiaczka. Książka „Pierwsze urodziny prosiaczka”, którą nabyłam, to opowieść, jak sama nazwa wskazuje o urodzinach. Przybywają na nie przeróżni goście. Nie wiem dlaczego ta prosta treść tak mnie urzekła, bo nie ma tam ani wielkiej wciągającej akcji ani nawet specjalnych dialogów. Nie odbiera to jednak książeczce uroku. Przychodzą kolejni goście z prezentami, brakuje tylko jednego z najważniejszych gości. Nie zdradzę, jak to się wszystko skończyło. Cudowne ilustracje i ciepła treść zasługują na poznanie przygód Prosiaczka na własne oczy.

20180209_183641

WESOŁE JEST ŻYCIE PROSIACZKA

O przygodach Prosiaczka powstało już kilka książeczek, między innymi kolejne urodziny czy też „Prosiaczek i pojazdy”. Ten gość jest bardzo rozrywkowy i ciekawy świata, stąd zapewne będziemy mogli o nim usłyszeć jeszcze nie raz. I te małe świdrujące oczka i różowe uszki! I chociaż w moim księgozbiorze znajduje się tylko jedna z historii o Prosiaczku, bo tą lubię najbardziej, polecam wszystkim dzieciom i rodzicom zapoznanie się z tym maleńkim jegomościem.

20180209_183748

***

Pamiętajcie, że przez cały luty trwa kampania społeczna
#Kochanie przez Czytanie
organizowana przez Save the Magic Moments.
Więcej ciekawych blogów, książeczek dla dziec i recenzji. Szczegóły na:
http://www.savethemagicmoments.pl/2018/01/kochanie-przez-czytanie-kampania.html

Opowieści z serca brzucha

Przyszła pora na aktywne włączenie się do kampanii społecznej Kochanie przez Czytanie. Dziś opowiem Wam o pewnej książeczce, przed przeczytaniem której moje życie przewróciło się do góry nogami. Ale zacznijmy od początku.

#KOCHANIEprzezCZYTANIE

plakat kampanii KOCHANIEprzezCZYTANIE

Z racji bycia aktywnym kibicem literatury dziecięcej postanowiłam włączyć się do kampanii Kochanie przez Czytanie, inicjowanej przez autorkę bloga Save the Magic Moments. Dwa dni temu pisałam więcej na temat samej kampanii, której celem jest promocja czytania codziennie wartościowych i wpływających na rozwój dzieci książek. I chociaż nie jestem jeszcze do końca oficjalną mamą, pragnę opowiedzieć Wam o pewnej wspaniałej książeczce. Takiej, która wzruszy nie tylko rodziców, same dzieci, ale która poruszy tych, którzy swoje oczekiwania noszą jeszcze pod sercem.

Co się dzieje w brzuchu mamy?

Na książkę Anny Janko „Maciupek i Maleńtas. Niezwykłe przygody w Brzuchu Mamy” natrafiłam kilka lat temu podczas zakupów w wydawnictwie Nasza Księgarnia. Spodobała mi się od pierwszego wejrzenia i została od razu nabyta na prezent dla koleżanki spodziewającej się dziecka. Drugi egzemplarz wzięłam „w razie czego”, nie zagłębiając się z dużą dokładnością w treść, a bardziej w jej przesłanie. Wtedy jeszcze nie przypuszczałam, że tamta druga książka zostanie przeze mnie przeczytana w pierwszych miesiącach ciąży. A może podświadomie coś mi tak mówiło?
Kiedy odnalazłam ją na półce, byłam splątanym kłębuszkiem nerwów, nie mającym pojęcia co się dzieje w moim brzuchu (ani śmiechem żartem jak odejść od toalety). Muszę przyznać, że przeczytanie przygód Maciupka i Maleńtasa właśnie w tamtym momencie, podziałało na mnie terapeutycznie.  Śmiałam się przez łzy.

DSC03995

O przygodach dwóch bliźniaków

Maciupek i Maleńtas to dwóch chłopców znajdujących się w brzuchu mamy i  z niecierpliwością oczekujących na przyjście na świat. Początkowo rodzice nie wiedzą
o ich podwójnym istnieniu, a oni sami zachwyceni są wewnętrznym światem mamy. Czują się tam dobrze i bezpiecznie, nabywając coraz to więcej wiedzy i umiejętności.
Po co są im sznureczki, do których są przymocowani albo woda, w której pływają- autorka wyjaśnia te kwestie w prosty, zrozumiały dla dziecka sposób. Pokazuje jednocześnie, że istotki mieszkające w maminym brzuchu to nie są, posługując się medycznym wyrażeniem, jakieś „płody”, ale myślące istoty ludzkie, bardzo żywe, ruchliwe i ciekawe świata, w którym się znajdują, a nawet robiące mamie psikusy. Bliźniacy wchodzą ze sobą w interakcje, dyskusje, mają odmienne charaktery, a także pewne obawy i marzenia.

Przed narodzeniem

O rozwoju przez urodzeniem rzadko się wspomina. Czas życia dziecka liczy się od momentu narodzin, a przecież to, co było przed, jest równie ważne. Ta wartościowa książeczka może być doskonałym wsparciem dla rodziców, którzy zapytani przez swoją pociechę, jak to było zanim się urodziłem, nie wiedzą co odpowiedzieć. Może być też inspiracją do rozmowy o tym, jak było zanim dziecko przyszło na świat. Jacy byli mama i tata, co robili, w jaki sposób szykowali się na narodziny malucha.

DSC03992

Na fotografii fragment książki „Maciupek i Maleńtas” A. Janko, wydawnictwo Nasza Księgarnia.

Dodatkowymi atutami książki są bardzo barwne i niezwykle zabawne ilustracje autorstwa Artura Gulewicza, a także jakość wydania. Twarda oprawa i kredowy papier to coś, co nie rozpadnie się nam w rękach przy pierwszym czytaniu.

Czytanie dla brzucha

Lektura „Maciupka i Maleńtasa” to było czytanie dla brzucha. Czytanie dla dziecka, które chociaż znajduje się wewnątrz mnie, jest już w pewien sposób „na świecie”. Bo czemuż by nie rozbudzać czytelniczej pasji, oswajając rosnące maleństwo z głosem mamy, pięknem języka polskiego i terapeutycznym działaniem książki. Historię Anny Janko polecam wszystkim mamusiom oczekującym na dzieci, a także dzieciom ciekawym świata. Niech wiedzą, że już w brzuchu mogły spotkać je ciekawe przygody. I chociaż tego nie pamiętają, niech mają tego piękną świadomość.

DSC03994

Na fotografii fragment książki „Maciupek i Maleńtas” A. Janko, wydawnictwo Nasza Księgarnia.

 

***

Wpis powstał w ramach kampanii społecznej #KOCHANIEprzezCZYTANIE zorganizowanej przez Save the Magic Moments oraz Klub Książki Przeczytaj i podaj dalej. Więcej o samej kampanii oraz autorach znajdziecie:

http://www.savethemagicmoments.pl/

http://www.savethemagicmoments.pl/2018/01/kochanie-przez-czytanie-kampania.html

https://www.facebook.com/groups/1186904907995677/

 

Jak poczuć się matką?

To nie jest tak, że dowiadując się o swojej ciąży nagle zostajesz oświeconą matką-Polką wszechwiedzącą, skaczącą do góry ze szczęścia i wypełnioną po brzegi instynktem macierzyńskim. Z matkami jest jak… z bananami. Tak, jak niektóre owoce trafiają do sklepu żółciutkie i gotowe do zjedzenia, inne muszą jeszcze dojrzeć w swej gorzkiej zieleni. Kiedy test ciążowy pokazuje dwie kreski, początkowo nie wierzysz i możesz okazać się właśnie takim zielonym bananem. Nie musisz być gotowa na wszystko, nie musisz być psychicznie przygotowana, ba nawet dojrzała!

Ciąża nie pyta. Dziecko nie pyta.

Pojawia się i już (oczywiście, nie możesz zaprzeczać, że nie dołożyliście ku temu starań).

Oto historia o Zamotanej Ciężarówce, kobiecie, która zawsze twierdziła, że bycie matką to nie dla niej, a wydawanie na świat kolejnej nieszczęśliwej istoty jest mało rozsądnym rozwiązaniem. Pan Bóg miał widocznie doskonałe poczucie humoru.

DSC03618
Czy można być w ciąży i nie czuć zalewających fal miłości do ziarenka, które w tobie kiełkuje?
Czy można być w ciąży nie mieć kompletnie pojęcia, jak sobie poradzić z tym wszystkim (od bólu, dolegliwości, poprzez problem z pracą, wymioty, po masę wydanych pieniędzy, upierdliwe kolejki do lekarzy itp. nie będę wymieniać tej listy nie życzeń)?
Czy można być w ciąży i ryczeć od rana do nocy z rozpaczy, że twoje życie staje na głowie, a ty kompletnie nie miałaś tego w planach?

Otóż można. Nie każda kobieta jest superwoman-lover-mummy.

Nic tak nie denerwuje wtedy, jak słowa:
POWINNAŚ SIĘ CIESZYĆ. POWINNAŚ DOCENIAĆ TO, CO CIĘ SPOTKAŁO.
JESTEŚ SZCZĘŚCIARĄ.

DSC03616

A ty chcesz, ale nie potrafisz, chociaż bardzo,bardzo tego pragniesz i zaciskasz oczy z nadzieję, że dziś, jutro, pojutrze… za dwa miesiące to się zmieni.

I to nie tak, że nie chcesz dziecka, bo chcesz.

I to nie tak, że nie chcesz kochać, bo chcesz.

I to nie tak, że nie chcesz dla swego potomka wszystkiego, co najlepsze, bo chcesz.

Po prostu… niektóre kobiety są tak przerażone tym faktem, że spodziewają się dziecka, że nie potrafią sobie z tym psychicznie poradzić. Ale o tym się nie mówi, to się przemilcza, chowa do szuflady, oczekuje od przyszłych matek STALE TRWAJĄCEJ MACIERZYŃSKIEJ EUFORII WYPALONEJ UŚMIECHEM NA USTACH.

Musisz sobie poradzić.
Musisz to przetrwać.
Musisz być dzielna.
A masz inne wyjście?

***

20180202_204049[1]

Tymczasem wszystkim Zamotanym Ciężarówkom polecam niezrównaną i mega pomocną książkę: H. Murkoff , S.Mazel „W oczekiwaniu na dziecko”.

O kampanii pełnej serca

Już powoli w oknach witryn sklepowych pojawiają się czerwone serca i różowe baloniki. Luty, przez komercyjne Walentynki są kojarzone z miesiącem miłości. A gdyby tak podkreślić tą miłość przez czytanie?

#KOCHANIEprzezCZYTANIE

plakat kampanii KOCHANIEprzezCZYTANIE

Wraz z nastaniem lutego rozpocznie się fenomenalna kampania (plakat powyżej) zainicjowana przez autorkę bloga Save The Magic Moments, która postanowiła przypomnieć m.in. rodzicom, ale również pozostałym internautom, jak ważne jest czytanie dzieciom. Czytanie przecież też może być oznaką miłości! Dzięki wspólnej lekturze z dzieckiem, spędzamy z nim czas, dajemy mu poczucie bliskości, wpływamy na rozwój poznawczy oraz kształtujemy wyobraźnię. Gdy za oknem pada, gdy jest późny wieczór, gdy nie mamy pomysłu na nudę, ale i w każdej chwili możemy udać się z dzieckiem w magiczną podróż do świata książek. Podziwiam pomysł, którym mam nadzieję zarazi się szerokie grono rodzicielskie zebrane w sieci.

Blogerzy- dorosłym i dzieciom

Pomysłodawczyni kampanii już od dłuższego czasu poszukiwała chętnych do wsparcia swojego projektu. Wśród blogerów zajmujących się literaturą dziecięcą, matek-wielbicielek małej literatury oraz członkiń Klubu Książki Przeczytaj i Podaj Dalej (linki poniżej) znalazła 28 autorek, które w ciągu 28 dni będą umieszczać na swoich stronach i blogach polecane książki dla dzieci. Nie będą to książki rekomendowane przez księgarnie, ale przez ludzi faktycznie czytających dzieciom. Książki przetestowane (przez dzieci, przez rodziców, przez fanatyków literatury dziecięcej), sprawdzone, przeczytane i godne polecenia. Czyż nie warto zaufać takim właśnie recenzjom?

Dlaczego wspieram tą kampanię?

DSCF7613

Mój Rok z książką również włączył się do Kampanii Kochanie przez Czytanie. Od dawna jestem wielbicielką literatury dla dzieci i chociaż bycie mamą dopiero przede mną, z dziećmi i książkami mam wiele do czytania…  ekhm czynienia miało być :). Już za dwa dni ukaż się tutaj wpis- recenzja książki nietypowej, bo takiej, którą można przeczytać, zanim dziecko pojawi się jeszcze na świecie. Rok z książką na Facebooku będzie śledził wszystkie wpisy powstałe w ramach kampanii i z radością przesyłał w świat, zarażając kolejnych ludzi manią czytania dla najmłodszych. Uważam, że polscy rodzice i dzieci potrzebują takiego wsparcia. Przy zalewanym tonami śmiecia czytelniczego świecie trudno wyłuskać dobrą, wartościową książkę. Dlatego też czytanie recenzji napisanych przez innych rodziców, to co innego niż korzystać z bestsellerów Empiku (ale to temat na dłuższy esej).  Zamiast spędzać czas na oglądaniu telewizji w rodzinnym gronie, wspólnie poczytajcie. Chociaż byłam zbyt mała, żeby pamiętać sam fakt czytania mi przez rodziców, pamiętam wszystkie bajeczki z mojego dzieciństwa. Gdyby nie czytający Mama i Tata, pewnie nie byłaby teraz ze mnie miłośniczka książek.

Więcej o Kampanii Kochanie przez Czytanie znajdziecie tutaj: 

http://www.savethemagicmoments.pl/

Szukajcie również Klubu Książki Przeczytaj & podaj dalej

https://www.facebook.com/groups/1186904907995677/?ref=br_rs

STARTUJEMY JUTRO!!

W obliczu wyzwań

Czas na drugą część podsumowań roku 2017. W poprzednim wpisie znalazło się miejsce dla Kreatywnego Książkowego Wyzwania, tym razem pod lupę wezmę dwa inne. Nie udało mi się przeczytać wszystkich książek w ramach propozycji prezentowanych przez ich autorów, ale i tak było ciekawie.

20171231_225926

Niestatystyczny

Jedno z ciekawszych wyzwań odnalazłam na http://niestatystyczny.pl/  . To, zaraz po portalu Lubimy Czytać, pierwsze miejsce, w które zaglądam celem zdobywania wiedzy i książkowych inspiracji. Podobnie, jak w Kreatywnym Książkowym Wyzwaniu tu padła propozycja 12 kryteriów dotyczących poszukiwania tytułów do przeczytania. Wśród nich znalazły się między innymi: biografia nieznanej postaci, czy fabuła w mieście, w którym mieszkasz. Najtrudniej było odnaleźć polską książkę z XVIII wieku, ale jakoś, z mozołem odnalazłam i ten tytuł. Z niestatystycznego wyzwania udało mi się przeczytać jedynie 4 książki. Oto one:

  • „Mikołajek ma kłopoty” Sempe, Gościnny (gdzie akcja dzieje się w szkole)
  • „Awantura o Basię” K. Makuszyński (czyli klasyka, na którą brakowało czasu)
  • „Cudowna podróż” S. Lagerloff (niedawno wznowione wydanie książki)
  • „Pippi pończoszanka” A. Lindgren (czytałam w dzieciństwie, pamiętam jak przez mgłę)

Żałuję, że jedynie tyle udało mi się przeczytać, ale organizowanie wesela pochłonęło jakieś pół roku mojego życia.

Nie taka Wiedźma straszna

Całkiem przypadkiem znalezione wyzwanie na blogu http://wiedzmowa-glowologia.blogspot.com/  okazało się tym „trafniejszym”. Bardzo fajna zabawa, polecam również sam blog. Tutaj wykazać się było trzeba odnajdywaniem odpowiednich słów w tytule. Można też było dokonywać zabawy słowem, a te lubię najbardziej. W wyzwaniu kolejne 12 propozycji. Zaliczyłam 9 z nich:

  • „Kolor magii” T. Pratchett (w tytule kolor)
  • „Planeta dobrych myśli” B. Pawlikowska (w tytule miejsce)
  • „Ten jeden rok” G. Forman (w tytule liczba)
  • „Opowieści Pana Rożka” M. Gutowska-Adamczyk (w tytule osoba)
  • „Jajecznica na deszczówce” A. Mańczyk (w tytule jedzenie)
  • „Krokodyl dla ukochanej” J. Pulikowski (w tytule zwierzę)
  • „Zaczarowane baletki” N. Streatfeild (w tytule ubranie)
  • „Lato Stiny”L. Andreson (w tytule pora roku)
  • „Pożyczanie jest srebrem, a rabowanie jest złotem” C. Ingelman Sundberg (w tytule metal)

Ach, tam było jeszcze więcej ciekawych kryteriów. Kto nie podjął się w ubiegłym roku, z powodzeniem może je sobie zrealizować teraz, bo nie straciło na aktualności.

20180103_193009

Książkowe statystyki

Rok 2017 dał mi 50 przeczytanych książek, za co dziękuję, bo nie było w nim za wielu sprzyjających warunków do lektury. Mam nadzieję, że w 2018 ta liczba oraz jakość przeczytanych tytułów nie spadnie. Do najbardziej wartościowych książek, które dane mi było przeczytać w ubiegłym roku mogę zaliczyć:

  • „Światło między oceanami” L.M. Stedman
  • „Złota jabłoń” N. Streatfeild
  • „Malowany welon” W. Somerset Maugham
  • „Policz do stu” L. Dillon
  • „Cudowna podróż” S. Lagerloff

Słowo o szczęściu na koniec

Życzę wszystkim czytelnikom wielu inspirujących wyzwań, ciekawych tytułów, wspaniałych nowości, odgrzebanych staroci, porywających momentów podróżowania do świata książek w 2018 roku. Pamiętajcie, żeby przeczytać to, co macie na półkach, korzystać z wyzwolonych książek, wypożyczać i od czasu do czasu kupować sobie coś wyjątkowego. Książki to jeden z darów, dzięki którym możemy być bardziej szczęśliwi.

I jeszcze takie ponoworoczne zdjęcie dla wszystkich, którzy za bardzo zaszaleli:

20180101_110540

Sylwestrowe podsumowania książkowe

Sylwester to czas refleksji i podsumowań, ale również planów na kolejny rok. Wiem, że bardzo mało było wpisów przez ostatni czas, ale bywają sprawy ważne i ważniejsze. Gdy zawodzi zdrowie, wszystko odfruwa na dalszy plan.
W Sylwestrowe około południe dumam sobie nad minionym rokiem pod kątem czytelniczym. Dużo ciekawych książek, dużo pięknych spotkań z innymi fanami literatury, udział w Wymianie Książkowej, którą zorganizowałam w miejscu pracy i oczywiście książkowe wyzwania.

Motywacja i wyzwanie

kreatywne-ksiazkowe-wyzwanie-2017-1

Prawdziwe wyzwanie to takie, do którego czujesz wewnętrzną motywację. Widać, że aż się palisz do wykonania czegoś, a oczy świecą niczym płonące pochodnie. Jak stare przysłowie mówi, z „niewolnika nie ma pracownika”, tak samo z niewolnika nie ma czytelnika. Każdą książkę powinno się CHCIEĆ, a nie MUSIEĆ przeczytać. Dlatego też wyzwania są dla tych, którzy mają do tego wewnętrzną motywację. W tym roku oprócz własnego wyzwania książkowego, znalazłam dwie interesujące, inspirujące listy, według których poszukiwałam tytułów do przeczytania. Mimo niesprzyjających warunków do czytania, udało mi się w całości wykonać swoje wyzwanie oraz częściowo wybrane elementy z pozostałych dwóch. Czas na podsumowanie Kreatywnego Książkowego Wyzwania Roku z Książką.

Kreatywne Książkowe Wyzwanie

Zanim przejdę do podsumowania, kilka słów o moim wyzwaniu. Miało ono na celu nie tylko przeczytanie określonej liczby książek charakteryzujących się wybranymi kryteriami. Miało ono zaktywizować czytelnika, pomóc w wyruszeniu na poszukiwanie książek nie tylko w Internecie, jak również dać okazję do społecznych interakcji. Zapytaj, pożycz, pójdź do księgarni, wyszperaj. To, moim zdaniem, ciekawsze niż poszukiwanie tytułów wg kryterium i listy dostępnej na portalu o książkach.

W Kreatywnym Książkowych Wyzwaniu znalazło się 12 poleceń do wykonania, a wszystkie znalezione według nich książki, należało przeczytać. Oto moja lista podsumowująca te zmagania:

 1 POSZUKAJ INSPIRACJI NA CZYTELNICZYM BLOGU/ PORTALU

„Strażniczka książek” M. Glaser

Więcej o tej powieści pisałam jakiś czas temu. Książka dla starszych dzieci wzbudziła moje mieszane uczucia. Czyta się szybko, ale niekoniecznie lubię, kiedy ktoś opiera się na cudzych pomysłach.

2 WYBIERZ COŚ Z LISTY NOWOŚCI

” Wszystko, czego nie pamiętam” J. Hassen Khemiri

Powieść poruszająca wiele problemów społecznych, relacji międzyludzkich oraz punktów widzenia. Ile ludzi, tyle scenariuszy i wspomnień. Trudna, ale warta przeczytania.

3 POKUŚ SIĘ NA KLASYKĘ

„Złota Jabłoń” N. Streatfeild

Również opisywana na blogu wspaniała książka dla dzieci. Wzruszająca, mądra, pokazująca, że realizacja marzeń, to ciężka praca.

DSC03395

4 WYSZPERAJ BARDZO STARĄ KSIĄŻKĘ U BABCI/ DZIADKA

„Opowiadania myśliwego” G. Skriebicki

Przecudowne opowiadania z dawnych lat. Niezwykłe opisy przyrody, sprawiają, że przenosisz się w wyobraźni do świata, gdzie rządzi mróz, wiatr, drzewa i zwierzęta. Gdzie człowiek jest pełen szacunku do przyrody, nawet będąc myśliwym.

5 POPROŚ KOGOŚ O POŻYCZENIE CI KSIĄŻKI

„Niezwykły Dar Diny” L. Raaberbol

Książka z biblioteczki siostry. Trzymająca w napięciu opowieść dla młodzieży, w której oprócz wielu fantastycznych stworzeń i ciekawych zwrotów akcji można znaleźć trudy życia młodego bohatera posiadającego magiczne moce. Polecam.

6 DOWIEDZ SIĘ CO LUBIŁ, LUB MÓGŁ CZYTAĆ TWÓJ ULUBIONY AUTOR

„”Podróż z małym bagażem” T. Jansson

Niezbyt znana książka autorki serii o Muminkach. Opowiadania nie raz wzruszają, nie raz pokazują życie w całym jego kolorycie, nie tylko same różowe sceny. Ciekawa, pokazująca inną stronę autorki książka.

7 WEŹ KSIĄŻKĘ Z WYPRZEDAŻY, PIERWSZĄ, KTÓRA WPADŁA CI W RĘCE

„Chłopiec zwany Gwiazdką” M. Haig

Moje świąteczne rozczarowanie (niestety). Spodziewałam się magicznej historii o Mikołaju, a dostałam jakiś mini horror niekoniecznie stosowny dla dzieci, w którym trochę pachnie stylem Snicketa. Może dla fanów traumatycznych przeżyć będzie to dobra lektura, dla mnie niekoniecznie się podobała.

20171231_133235

8 ZDOBĄDŹ KSIĄŻKĘ W RAMACH JAKIEJŚ KSIĄŻKOWEJ AKCJI

„Dziennik ciężarowca” T. Kwaśniewski

Cudowna, wspaniała, przezabawna i ważna lektura. Szczególnie polecam kobietom i mężczyznom w ciąży (mężczyźni są w ciąży razem z kobietami, zdecydowanie). Każdy miesiąc oczekiwania na dziecko przedstawiony z punktu widzenia młodego przyszłego ojca, który nie wie zupełnie nic o tych 9 miesiącach i stara się zrozumieć zarówno zmiany zachodzące w jego kobiecie, jego życiu, jak i wszystkich wokół, którzy zmagają się z cudem posiadania dziecka. Mam ochotę uściskać autora za to, że podjął się napisania tak wspaniałej książki.

9 WYPOŻYCZ KSIĄŻKĘ, SUGERUJĄC SIĘ OKŁADKĄ

„Kota lubi szanuje” M. Kłosińska-Moeda

Po tytule można już wywnioskować, co zwróciło moją uwagę na okładce. Zgadujcie…. KOT. No więc kot zwrócił moją uwagę na tę oto powieść, która polotem nie grzeszyła, czytała się błyskawicznie i zakończyła rzewnie. No cóż, nie mój typ literatury, ale jak twierdzi autorka, czytelniczki potrzebują takich książek.

10 POPROŚ KOGOŚ Z RODZINY O POLECENIE TYTUŁU

„Światło między oceanami” M. Steadman

Polecił mi Tata. Bardzo, bardzo trudna, smutna, wzruszająca, budząca mieszane uczucia książka o niezwykle trudnych wyborach dokonywanych z miłości i ich skutkach. Dziękuję, że mogłam ją przeczytać, zmieniła mój pogląd na wiele spraw.

11 ODSZUKAJ BESTSELLER SPRZED 10 LAT

„Dziesięć stron świata” A. Onichimowska

Książka o młodzieży z różnych stron świata. Kultura, obyczaje, troski i problemy młodych ludzi oraz ich upór związany z chęcią wydostania się z uwikłań. Minusem książki jest jednostajny styl wszystkich opowiadań ( a może to plus?).

12 ZNAJDŹ NIEPOTRZEBNĄ KSIĄŻKĘ I WEŹ JĄ SOBIE

„Malowany welon” W. Somerset Maugham

Również opisywana na blogu powieść o zmianie, ludzkich słabościach i tym, co jest ważne w życiu, po co sięgać, czego się trzymać.

DSC03821

2018

O pozostałych wyzwaniach książkowych oraz liczbie i ciekawych tytułach książek przeczytanych w tym roku napiszę kolejnym razem. Za parę godzin będzie 2018 rok. Czeka mnie w nim wiele wyzwań życiowych, dlatego też nie będę podejmować się książkowych wyzwań. Również  z tego powodu, że czeka na mnie jakieś 30 do 40 zdobytych w różnych akcjach, kupionych oraz dostanych w prezencie książek, które tylko czekają na półkach na przeczytanie.

Życzę Wam wszystkim na Nowy Rok:

inspirujących tytułów

niekończących się ulubionych książek

nowych tytułów waszych ulubionych autorów

czasu na przeczytanie tego, co macie zamiar przeczytać

wspaniałych miejsc do zagłębienia się w lekturze

znalezienia w książkach tego, czego poszukujecie

oraz czerpania z książek prawdziwej przyjemności

DSC03964

 

Ogarnij się!

Nowe życie

Jesienna chandra nie sprzyja podejmowaniu wyzwań, a sprzątaniu, to chyba wyłącznie na trawnikach, gdzie zalegają opadłe liście. Nic bardziej mylnego. Ogarnianie siebie i własnego podejścia do życia można zacząć w każdej chwili. Na przykład po przeczytaniu inspirującej książki na ten temat.

Chorując, miałam okazję narobić zaległości czytelnicze, ale i traf chciał, że w moje ręce trafiło, zupełnie przypadkiem, kilka niezwykłych książek. O trzech z nich postanowiłam napisać dzisiaj. Wszystkie łączy jeden ważny wątek: zmiana jakości życia. Brzmi groźnie. Chodzi o takie życie, w którym jest Ci dobrze, potrafisz wykorzystać dane Ci chwile i nie smędzisz na temat tego, jak to jest okropnie i fuj.

Gdy uczą cię traumatyczne wydarzenia

DSC03821

Książkę „Malowany welon” W. Somerseta Maughama znalazłam, podobnie, jak kolejną powieść, o której napiszę powyżej, na półce „Czytelnicy- czytelnikom”, czyli moim ulubionym miejscu wyszukiwania literackich perełek. Zaczęła się z niesmakiem, a dokładnie od zdrady. Pewna piękna młoda żona, zdradza swojego męża z miejscowym amantem. Nie przejmując się pierwszym wrażeniem, czytałam dalej. Okazuje się, że to nie jakaś tam hollywoodzka historia miłosna, bynajmniej. Mąż stawia żonie ultimatum: albo rozwód albo … idź w cholerę. W dosłownym tego słowa znaczeniu, ponieważ mają wyjechać leczyć epidemię groźnej choroby. Kochankowie zwykle nie zamierzają poświęcać swojego wygodnego życia, więc pannie zostaje mąż, wyjazd i epidemia. Nie zdradzę więcej szczegółów, ale powieść zrobiła na mnie duże wrażenie. Pod wpływem traumatycznych wydarzeń bohaterka poznaje mroczną naturę ludzką, swoje słabości, dostrzega rzeczy wyjątkowo wartościowe i docenia umiejętność poświecenia się. Przeistacza się i zmienia swoje podejście do życia. Chociaż na wiele rzeczy jest już za późno, niektóre błędy wciąż można naprawić. Ta historia to nie walka z groźną chorobą, ale walka człowieka z samym sobą. Pokazuje, że ile byśmy razy nie upadali, mamy wyciągać wnioski i iść dalej.

Sto najważniejszych rzeczy

DSC03820

Drugą książką- znajdą jest powieść Lucy Dillon „Policz do stu”. To taka historia, po której przeczytaniu żałujesz, że miała tylko kilkaset stron… Główną bohaterkę poznajemy w czasie, kiedy dowiaduje się ona o zdradzie męża (no tak, znów zdrada, cóż za zbieg okoliczności) i musi całkowicie zmienić swoje życie. Chociaż przeżyła wiele, to wydarzenie wydaje się najtrudniejsze. Do jej nowego mieszkania zostają przywiezione wszystkie przedmioty z poprzedniego domu, sprawiając, że nie zostaje tam wiele miejsca na życie. Trzeba zatem rozprawić się z przeszłością i nadmiarem przedmiotów. Kobieta postanawia zostawić sobie 100 najważniejszych rzeczy (nie licząc tych niezbędnych do życia typu skarpetki), co okazuje się wyjściem naprzeciw wspomnieniom, ludziom i historii. W książce przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a każda rzecz stanowi bardzo ważny element. Czy da się pozbyć niepotrzebnych przedmiotów? Czy da się rozliczyć z traumami z dawnych lat? Czy da się poskładać na nowo najbardziej rozwalone życie? Powieść Lucy Dillon napawa optymizmem. Mimo wielu trudnych, wręcz traumatycznych wydarzeń, pokazuje czytelnikowi, że jedyną słuszną racją, jest życie tu i teraz. Kolekcjonowanie przeżyć, cieszenie się z tego, co mamy, a nie zamartwianie się byłymi mężami, kochankami, straconymi szansami lub tym, czy za 10 lat będziemy nadal się przyjaźnić.

Meta Buka Fizyka

DSC03817

Tak się składa, że w tym roku obchodzę trudne, bo okrągłe urodziny, przy których sporo osób oddaje się szlochom, że pół życia za nimi. Też myślałam, że dołączę do tego grona, ale dzięki powyższym książkom, ludziom, którzy mnie otaczają oraz prezentowi urodzinowemu, obawy okazały się bezpodstawne. Mianowicie w urodzinowy poranek czekała na mnie na komputerze bardzo niebieska i bardzo oczekiwana książka. „Wielki ogarniacz życia” Pani Bukowej. Totalnie nie wiedziałam czego spodziewać się po tej lekturze, może oprócz charakterystycznego humoru i obrazków. Jeśli ktoś kupił sobie „ogarniacz” celem dowiedzenia się, jak żyć- to współczuję. Jedno jest pewne, z tej książki na pewno się tego nie dowiesz. Ale możesz zaś poznać wskazówki czego nie robić, jak nie organizować pewnych rzeczy, jak wpadać w tarapaty, a przy tym dobrze się bawić, jeść bez wyrzutów sumienia i żyć swoim życiem mając w nosie psychologiczne tyrady i modne pęczki jarmużu. Boki zrywać. To najlepsza książka na ogarnięcie swoich x..stu lat! Po prostu żryj (o sorry, miało być żyj), wysypiaj się, miej w nosie, bądź sobą, miej dystans i czerp z tego, co cię spotyka, nawet jeśli to przypadkowe obrażenie szefa…

Ogarnij się

Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć pracę nad sobą. Niech to będzie drobna rzecz, która sprawi, że będziesz szczęśliwszym człowiekiem, ale nie zabierze Ci siły bycia sobą. Jesteś wyjątkowym człowiekiem (tak, wiem, powiecie: każdy jest wyjątkowy, a ja odpowiem: dlatego nie ma dwóch takich samych ludzi na świecie, jasne?!) i korzystaj z tego oraz ze swoich kilku chwil tu, gdzie jesteś. Od Ciebie zależy, jakie będą.

Front Wyzwolenia Książek

My uciśnione, zalegające na strychach w okurzonych pudłach, piętrzące się na regałach w domach w równych rzędach, walające się po podłogach dziecinnych pokoi wzywamy Was czytelnicy do opamiętania!

Nie po to zostałyśmy stworzone, żeby nas wyłącznie mieć, ale po to, żeby nas czytać!
By rozwijać umysły, rozbudzać wyobraźnię, porywać dusze.

Uwolnijcie nas!
Nie pozwólcie nam umrzeć zapomnianym na waszych półkach,
pozbawionym dotyku ludzkiej dłoni.
Chcemy czuć w sobie zakładki.
Chcemy tętnić na rogach opuszkami Waszych palców.
Pragniemy, by kapały na nas Wasze łzy, by odbijało się w kartkach
pełne emocji drżenie Waszych warg.
scan0005

CZYTELNICY!

Błagamy Was. Dołączcie do Frontu Wyzwolenia Książek.

Otwórzcie nam wrota bibliotek…

…zasilając ubogie księgozbiory, pozwalając nam przebywać w poczekalni w oczekiwaniu na wypożyczenie.

Podzielcie się z innymi podczas książkowych akcji…

…niech zaadoptuje nasze historie nieznajomy, ten, kto oczekuje nowych wrażeń
i wyzwań, porywających przygód i uniesień

Pozwólcie nam odejść do Biblioteczek Wędrującej Książki..

…niech nas przygarną, wezmą z zainteresowaniem, pozwalając nam na podróże, poznanie nowych domów, nowych par oczu, zapachu nowych półek

scan0002

Pomóżcie potrzebującym…

…znajdując tych, których nie stać na książki, dzieci pozbawione tego magicznego świata z wyobraźni, samotne starsze osoby, czekające na towarzystwo, domy smutne bez książki

Nie bójcie się antykwariatów…

…nie będziemy złe, gdy nas oddacie na sprzedaż, to też forma uwolnienia, szansa na to, że sięgnie po nas ktoś zainteresowany

scan0003

Podarujcie nas komuś od serca…

…książka to najlepszy prezent, każdy wytrawny czytelnik to wie, pięknym historiom warto pozwalać na wyruszanie w świat, inspirowanie najbliższych, dzielenie się z tym, którym chcemy coś ważnego przekazać

Niech w Waszych biblioteczkach pozostanie tylko to, co najbliższe duszom i sercu,
po co będziecie sięgać z najwyższą czułością.

scan0004

Chcemy być żywe- po to nas napisano.

Podpisano,

Książki

 

 

Bohaterskich dzieci świat

Cukierkowe książki o dzieciach bardzo mi się przejadły. Takie, w których wszystko jest wspaniałe, dobre, pełne pozytywów i bardzo różowe. Takie, w których dzieci nie doświadczają trudów życia, a spełnianie marzeń leży na wyciągnięcie ręki.
W ciągu ostatnich kilku miesięcy przeczytałam trzy piękne książki, które pokazują zupełnie inne historie. I w dodatku wszystkie znalezione na regałach z klasyką.

„Złota Jabłoń”

Co zrobić, gdy zostajesz pozbawiony domu, bo jeden z Twoich braci okazuje się muzycznym geniuszem? Czy masz prawo do realizacji własnych marzeń? Jakie wartości sprawiają, że dzieci są w stanie o nie zawalczyć? Pełna rozwagi i mądrości jest książka pt. „Złota Jabłoń” N. Streatfield, która bardzo mnie urzekła. Znalazłam ją na półce egzemplarzy oddanych przez czytelników biblioteki. Czasem zdarza mi się, że książka mówi: „Weź mnie!” i tak się stało tym razem. Od razu do serca przypadła mi bohaterka, która, jak się okazuje, obdarzona jest talentem empatii i potrafi troszczyć się o wszystkich, włącznie z dorosłymi. To ona zauważa, że ciągłe podróżowanie rodzinie nie sprzyja i zainspirowana przez dziadków, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce.

DSC03395

Atutem książki są piękny język i prezentowane wartości. Nawet, jeśli dzieci przekonują się, że marzenia są do zrealizowania, nie przychodzi im to z łatwością charakterystyczną czasom współczesnym. O wszystko trzeba zatroszczyć się własną pracą, rezolutnością, planowaniem i współpracą. Warto też liczyć się ze zdaniem innych i dać dorosłym do zrozumienia, że to, co ważne dla nich, niekoniecznie musi być szczytem marzeń dzieci.

Prawdziwa awantura

Znając film, dopiero jako dorosła sięgnęłam po książkę K. Makuszyńskiego „Awantura o Basię”. Historia pełna pomyłek, barwnych postaci i, jakże mojej ulubionej, ironii, o zagubionej w ciągu przypadków sierocie. Basia trafia z rąk do rąk, a każde ręce nie chcą jej wypuścić. Nowi wujkowie i nowe ciocie oddadzą wszystko, aby tylko zająć się uroczym dzieckiem, przyprawiającym każdego o uśmiech. Książka przypomniała mi o czasach, w których (mimo traumatycznych wydarzeń), dzieci mogły być dziećmi. Radosnymi, zwyczajnymi, pełnymi chichotów dziećmi, jakich próżno szukać na placach zabaw. Dzisiejsze dzieci albo nudzą się nadmiarem zabawek, albo męczą brakiem dorosłych, mogą też być zmanierowane lub przemęczone nadmiarem zajęć dodatkowych. Mało które są zwyczajnymi dziećmi, co mam prawo stwierdzić, jako obserwator ogromnej liczby dzieci w pracy i poza pracą. Wracając do „Awantury o Basię” uwagę mogą zwróciła szczególnie ta część, w której bohaterka ma już kilkanaście lat. Dowiadując się o tym, że miała ojca, który zaginął, za wszelką cenę próbuje go znaleźć. Jej upór i dążenie do celu autor przedstawia w bardzo bohaterski i pochlebny sposób. Jak się okazuje, dzieci zdolne są do wielkich rzeczy, jeśli jest im dane kierować się prawdziwym uczuciem.

I znowu o sierotach ?

Paulina, Pietrowna i Pusia to trzy bohaterki książki „Zaczarowane baletki” tej samej autorki, która napisała „Złotą Jabłoń”. Tym razem trzy sierotki zostają przyszywanymi siostrami, adoptowanymi przez szalonego podróżnika i zbieracza ciekawostek archeologicznych. Dziewczynki dorastają w Anglii wraz z opiekunką i nianią, które doglądają je i starają się, żeby wyrosły na porządnych ludzi. Nie jest to łatwe dzieciństwo. Trzeba ciężko pracować i rozumieć, że nie wszystko da się kupić, gdy nie ma się pieniędzy. Dziewczynki stają przed trudnymi wyborami, ale wspierają się, jako siostry, aby nikomu niczego nie brakowało. Książka o zaczarowanych baletkach sama jest zaczarowana. Pokazuje czytelnikowi, jak ważna jest miłość i troska, nawet gdy rodzinę stanowi zupełnie przypadkowy zbiór osób, które los zesłał w jedno miejsce. Pokazuje, że w życiu trafia się na życzliwość ludzką i nie zawsze pieniądze są najważniejsze, chociaż bez nich ciężko jest żyć. Autorka podkreśla wartość pracy- tej codziennej i tej w dążeniu do celu. Poskramia pychę, uczy empatii. Dzięki swoim cechom trzy bohaterki osiągają nie tylko sukcesy, ale także zjednują sobie wielu ludzi na swojej drodze.

Klasyka pełna wartości

DSC03304

Gdybym miała córeczkę, z pewnością pragnęłabym przeczytać jej wszystkie opisane wyżej książeczki. Oprócz tego, że są to niezwykłe historie o wspaniałych dzieciach, pisane w bardzo urzekający sposób, uczą i kształtują młodego człowieka, przypominając, co jest tak właściwie w życiu ważne. Szacunek, miłość, troska, wspólnota, rodzina. I że wiele rzeczy jest możliwych, ale nie tak od razu, tylko z odpowiednim wkładem czasu i własnej pracy.