Jak zepsuć dobrą książkę?

W dzisiejszym odcinku odpowiemy sobie na pytanie JAK ZEPSUĆ DOBRĄ KSIĄŻKĘ.
Otóż, okazuje się, nie trzeba wiele. Wystarczy dobra książka i pomysł na jej niezwykłą adaptację, który rodzi się w głowie reżysera. 

Nie trzeba chyba wspominać, jak wielu ludzi ogląda film przed przeczytaniem książki, sugerując się tym, co zobaczą, w kontekście tego, co zechcą przeczytać. „Obejrzałem fajny film na podstawie książki, chyba ją przeczytam”- słyszę.
A co dzieje się w przypadku, kiedy oglądamy beznadziejny film, który powstał na podstawie książki, którą faktycznie warto by było przeczytać, ale ekranizacja nie zachęca?

DSCF8172

W trwającej ponad 27 godzin podróży (pomijając czas poświęcony na spanie, podziwianie widoków, słuchanie muzyki i ten, który został mi po skończeniu lektury, a drugą miałam zbyt głęboko w walizce) przeczytałam pewną książkę, to wybuchając śmiechem na cały przedział, to mając łzy w oczach. Nie było to łatwe, uwierzcie!

I teraz wyobraźcie sobie, jakiś sobie reżyser, też ją przeczytał.

Wziął imiona bohaterów, pozbawiając ich tożsamości, głębi relacji, więzi między poszczególnymi osobami i emocji. Po drodze na plan pogubił w dodatku wartości. Następnie wyrzucił ważne sceny i niezwykle trudne momenty, zastępując je wymyślonymi przez siebie wątkami, które w jakiś sposób może i wiążą się z całą intencją zawartą w książce i nakręcił film ( biorąc do tego biedną popularną aktorkę, która przepłakała może ze dwie sceny, czyli  jakąś jedną setną tego, co autorka wylała na papierze). Gdybym najpierw zobaczyła ekranizację, NIGDY nie sięgnęłabym po książkę. Ale stało się inaczej.

„P.S. Kocham Cię”, bo od początku o tej powieści mowa, to jedna z nielicznych lektur, która tak bardzo dogłębnie zmusiła mnie do refleksji nad własnym życiem, związkiem, relacjami i emocjami, które są we mnie ukryte i tymi, które pokazuję innym. Opowiada historię kobiety, której mąż umiera, a ona nie umie sobie z tym poradzić. Nie byłoby to dziwne, gdyż takich kobiet są tysiące na całym świecie, ale mąż  zostawia jej pewną instrukcję, wg której kobieta ma funkcjonować. Instrukcja ta znajduje się w listach napisanych na każdy miesiąc i zawiera zadanie lub niespodziankę. Tym sposobem metafizyczna obecność męża wspiera kobietę w jej cierpieniu i żałobie.
Uważam, że po stracie kogoś ważnego „P.S. Kocham Cię” mogłaby być dobrym przewodnikiem pokazującym, jak poradzić sobie ze stratą drugiego człowieka. Niezależnie od tego, czy odszedł na zawsze, czy tylko zniknął z naszego życia, wybierając inną ścieżkę. Mimo, że książka mówi o śmierci, ma bardzo pozytywny wydźwięk i choć nie kończy się typowym dla Hollywood happy endem, jest świadectwem prawdziwej miłości.

Reklamy

2 myśli w temacie “Jak zepsuć dobrą książkę?

  1. nieidealnaanna pisze:

    Widzisz Emilko, ja jednak najczęściej najpierw czytam potem siegam po ekranizacje. P.S Kocham Cię to film, który sobie zaserwowalam w okresie, gdy zostawił mnie facet. Wtedy w końcu miałam czas nadrobić zaległości z gatunku komedia romantyczna. To było ponad 4 lata temu… pamiętam, że film jednak mnie pokrzepil, dał nadzieję na lepsze jutro. Totalnie nie wiedziałam, że powstał na podstawie książki. Sądziłam wręcz odwrotnie, że książkę napisano tuż po sukcesie filmu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s