Jak żyć? – przegląd (nie)poradników

Dokąd zmierzać? Jak żyć?- w poszukiwaniu odpowiedzi

Kupujecie poradniki? „Jak żyć”, „Jak prowadzić gospodarstwo domowe”, „Jak być idealną matką/ żoną i kucharką”, „Jak naprawić samemu auto i wyhodować bonsai”. Szeregi porad, wskazówek, ścieżek wytyczonych czarno na białym. Co robić, a czego nie robić. Jak oddychać. Owszem, są poradniki, które faktycznie pomagają, ale wiele z nich to jeden wielki klekocący bełkot bzdur. Żeby stać się dobrą bizneswoman masz oszukiwać, grać, kłamać- radzi jeden z nich. Drugi zachęca do zmiany siebie od podstaw, przy jednoczesnej rezygnacji z pasji i tego, co tworzy MNIE. Kolejny mówi, że wszystko co się wydarzyło nie ma znaczenia, bo liczy się tu i teraz albo też przyszłość. Nie ważne traumy, skaleczenia, PO PROSTU ZAPOMNIJ. Najgorszy rodzaj poradników, to takie, które obwiniają Ciebie. Wszystko co robisz WINA LEŻY PO TWOJEJ STRONIE. Mąż pije- ty zołzo, straciłaś pracę- ty ofiaro, dziecko jest niegrzeczne- ty wyrodna matko. ZMIEŃCIE SWOJE PODEJŚCIE. Czymże różnią się te bzdety od agitacyjnego tonu podręczników z dawnych lat? Tym, czym się różni jedno pranie mózgu od drugiego. Ale dosyć krytyki, bo nie o niej ma być ten artykuł.

(Nie)poradniki

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, że być może, a przynajmniej tak jest w moim przypadku, to właśnie nie poradniki, ale książki, które czytamy dla relaksu mogą pomóc nam więcej, odpowiadając na pytanie „Jak żyć?”? Nie dał mi żaden poradnik tego, co obyczajowe historie przeczytane jednym tchem z łezką/ strumieniem łez/ spazmami w oczach. Wiele z tych książek były odkryte W ODPOWIEDNIM CZASIE,gdy akurat potrzebowałam kopniaka. Zupełnie jakby czytelniczy anioł słał mnie do odpowiednich regałów. Dziś kilka WAŻNYCH dla mnie tytułów i rad w nich zawartych.

JAK ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE?

Każdy dzień wygląda tak samo. Ktoś układa Ci życie, rozstawia po kątach. Rutyna, rutyna, brak realizacji marzeń. Wystarczy jedno niecodzienne zdarzenie, by wszystko zmienić. Bohaterka książki „Ten jeden dzień” Gayle Forman łamie schematy, robi rzeczy, na które nie odważyłaby się w żaden sposób w innych okolicznościach. Przestaje być grzeczną dziewczynką z dokładnie zaplanowaną przyszłością. Wariacka książka, którą przeczytałam w najbardziej wariackie lato mojego życia, gdzie przez cały miesiąc podróżowałam po Polsce z koleżanką. Najpierw morze, potem Lublin, aby na koniec wylądować na Woodstocku. Zrozumiałam, że nie muszę być zawsze taka, jak się ode mnie oczekuje. Mogę być zwyczajnie sobą.

NIE PODDAWAJ SIĘ

Znana rada? Historia Jamesa Bowena i jego kota o imieniu Bob pokazuje jeden z najgorszych dołów, w których może znaleźć się człowiek. Jak nie poddawać się, kiedy jest się wrakiem człowieka, nie mającym ZUPEŁNIE nic. Otóż ta wzruszająca historia nie daje za wygraną. Bezdomny narkoman dostaje od życia szansę. Czy ją wykorzysta? Czy my wykorzystujemy nasze szanse?  Polecam tą przepiękną opowieść. Kociarze nie mogą przejść obok niej obojętnie.

JAK PORADZIĆ SOBIE ZE STRATĄ?

Każda strata jest ogromną traumą. Zarówno gdy ktoś umiera, jak też gdy odchodzi i nie możemy już z nim być, a wspomnienia nie dają nam spokoju. O stracie znam dwie wspaniałe książki, chociaż  niezwykle trudne. Pierwszą jest „Dzika droga” napisana przez Sheryl Strayed, prawdziwa historia o życiu kobiety, która po śmierci matki nie umie ułożyć sobie życia i robi z niego okropny bajzel. Czytając tą książkę nie mogłam uwierzyć w to, że można z siebie zrobić kogoś takiego. Ale Sheryl postanawia coś zmienić. ZMIERZYĆ SIĘ ze swoim życiem, cierpieniem, sobą. Wyrusza więc w niezwykle trudną i ryzykowną podróż „na śmierć i życie”.
Drugą natomiast książką, którą poleciłabym ludziom zmagającym się ze stratą lub odejściem jest „P.S Kocham Cię” C. Ahern. Niestety została zekranizowana, czego nie rozumiem, bo ją w moich oczach zepsuli i odarli z całego sensu. Listy, które mają pomóc głównej bohaterce w poradzeniu sobie ze śmiercią męża niosą przesłanie też dla każdego z nas. Między innymi, by zmierzyć się ze swoimi trudnościami, odważyć się na sprawy, na które nie było odwagi, zacząć realizować swoje marzenia, zanim będzie za późno.

TAK NIEWIELE TRZEBA 

Do życia, jak się okazuje, nie trzeba wiele. O „małych” rzeczach tworzących wielkie opowiada aburdalnie dziwaczna książka „Miłość przez małe m” (F. Miralles). Tam miłość rządzi się dziwnymi prawami, a jej części składowe to nawet pełna miska mleka dla kota. Coś w tym jest. Z kolei „Jedz, módl się, kochaj” E. Gilbert to, jak dla mnie trzy najważniejsze sprawy świat. Bo cóż nam więcej potrzeba, jak nie zjeść, kochać i być kochanym i pomodlić się w podziękowaniu za to wszystko, co mamy?

JAK BYĆ PRZYJACIELEM. JAK BUDOWAĆ RODZINĘ

Kilka lat temu w moje ręce trafiła malutka biała książeczka. W podróży do Katowic kupiłam ją za śmieszne pieniądze w promocji w księgarni. „Lily” autorstwa S. Strempek-Shea. Ta niewielka książeczka jest dziś jedną z moich ulubionych. Opowiada o sile przyjaźni i miłości. O tym, kto jest prawdziwą rodziną i o dziwnych splotach losu. Bohaterką jest wrażliwa malarka, która musi namalować portret pewnej rodziny ze zdjęć ofiarowanych przez starszą kobietę. To zlecenie zabiera artystkę w podróż pełną wspomnień.

DSC01667

KILKA LEPSZYCH I DOBRYCH RAD

Do książek nie będących poradnikami, które mogą odpowiedzieć na wiele pytań, zainspirować, pokazać jak żyć mogę zaliczyć jeszcze kilka tytułów. Są to dla mnie:

  • „Poradnik pozytywnego myślenia” M. Quick (jedna z rad: z każdego wariactwa da się jakoś wydostać, a także to, że w życiu ważne są drobiazgi)
  • „Gwiazd naszych wina” J. Green (nie ważne co nam się przytrafia, na prawdziwą miłość zawsze jest miejsce i pora)
  • „Houston mamy problem” K. Grochola (kompendium wiedzy na temat tego co mężczyźni myślą, że wiedzą o kobietach)

 

W miarę upływu czasu moja lista książek (nie)poradników zapewne się zwiększy. Już teraz wspominam kilka, które jeszcze mogłabym tu umieścić. Prawda jest jednak taka, że to nie książka, ale sposób, w jaki ją zinterpretujemy oraz wykorzystamy wnioski w niej zawarte mogą zmienić nasze życie. Siedząc i jedynie czytając NIE ZMIENIMY NIC, jeśli nie zaczniemy nic robić. Nawet jeśli wykupimy wszystkie poradniki świata.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s