Nie bądź sójką! Wybierz się jak należy na Targi Książki.

Targi Książki w Warszawie coraz bliżej. Co zrobić, żeby nie być przysłowiową sójką, która wybierała się nad morze i należycie przygotować się do tego wydarzenia?
Oto kilka rad i wskazówek, z których proponuję skorzystać.

logo_wtk
Logo tegorocznych Warszawskich Targów Książki

Warto mieć plan

Bilety już kupione, notes i torba ekologiczna na książki w pogotowiu, zapas pieniędzy zbiera się w śwince od pół roku. Co dalej? Warto zapoznać się z programem wydarzeń i wybrać te, które są najciekawsze, których nie chcemy przegapić (wiadomo, że nie da się być w kilku miejscach na raz…). W niektórych przypadkach chaotyczne zwiedzanie danego miejsca daje wiele radości i odkryć, ale nie zawsze zdaje egzamin. W przypadku tak wielkiego wydarzenia jak Targi Książki w Warszawie, warto zaplanować sobie co nieco. Mówię z własnego doświadczenia, gdyż w ubiegłym roku bez programu wydarzeń  i dokładnej znajomości rozmieszczenia stoisk wydawców, biegałam jak szalona celem znalezienia tego, co aktualnie mnie interesuje. Zmarnowałam przez to czas i nie dotarłam do celu podróży, gdyż zaczęli wypraszać zwiedzających.
Tak, zdecydowanie czas na TK leci jak szalony!

Warto więc zaplanować na spokojnie, najlepiej jeszcze w domu, co chcemy zwiedzić, jakie stanowiska wydawców odwiedzić, kogo autograf zdobyć i nawet pokusić się o ustalenie ram czasowych, jakie na to poświęcimy, jeśli jesteśmy osobami, które wyjątkowo umieją zatracić się w lekturze.

DSC01692

Ulubieni wydawcy czy zupełnie nieznani?

Lubię Naszą Księgarnię, więc na każdych targach jestem przy ich stoisku? Zgoda, można i tak. Ale jeśli znam ofertę wydawnictwa, może pokusić się o odwiedzenie wydawnictwa, o którym jeszcze nic nie wiemy? Dostępna jest lista wydawców prezentujących się na Targach, więc warto wyszukać wśród nich takich, do których zajrzeć musimy koniecznie, których np. spotkamy tylko i wyłącznie w tym miejscu i w tym czasie. Jeśli ktoś jednak woli tradycjonalizm- oczywiście nie jest to konieczność, żeby szukać nowych inspiracji.

Pędząc za królikiem z zegarkiem

Wspominałam już o czasie, który podczas Targów przyspiesza, jak litery w końcowych napisach Gwiezdnych Wojen, a jednocześnie kurczy się niesłychanie. Jeśli jesteśmy na miejscu i możemy przyjść na imprezę o każdej porze, a do domu blisko, odłóżmy sobie odpowiednią ilość czasu na zwiedzanie przestrzeni Targów. Najlepiej, jak na moje oko, jakieś…  trzy dni! Tak, jest co oglądać, jest co kupować, jest o czym rozmawiać i z kim. Jeśli, tak jak ja, dojeżdżasz z daleka i jedynie na parę godzin, tym bardziej zaopatrz się w staranny plan, który pozwoli zmaksymalizować zyski płynące z bycia na tej fantastycznej imprezie. Może nawet uda się nie biegać jak kot z pęcherzem…

Money, money, money

Pieniądze to odwieczny niezbędnik, który musisz wziąć ze sobą na Targi. Chyba, że chcesz zwariować, mówiąc: „TO BYM KUPIŁA, I TO, I TO, I TO, ALE NIE MAM ZE SOBĄ PIENIĘDZY”. Oczywiście nie nakłaniam do oddania połowy bądź całej wypłaty na książki, jednak jakiś określony budżet można zaplanować i ze sobą wziąć. Jeśli idziemy z myślą o zakupie danej pozycji, proponuję odłożyć sobie kwotę odliczoną na ten egzemplarz w oddzielne miejsce, żeby w ferworze zakupów przypadkiem o tym nie zapomnieć.

Bez limitu

W ubiegłym roku miałam kupić jedną książkę. Jak wiecie, skończyło się na walizce, którą musiałam pożyczyć od koleżanki, żeby przetransportować ze stolicy wszystkie moje nowe nabytki. Tym razem zamierzam nie dość, że wziąć ograniczoną szczupłą pulę pieniędzy, to w dodatku zrobię sobie listę „must have”, czyli pozycji, które bardzo, bardzo chciałabym mieć w swojej biblioteczne i nie jestem w stanie sobie tego miecia odmówić. Zostawię pewnie coś ekstra na nieprzewidziane wydatki, jednak zachęcam do wyznaczania sobie limitów. Np. nie kupię więcej niż 50 książek… 🙂 Są tego plusy:

  • zostawiamy sobie możliwość kupna czegoś w przyszłości, kształtując cierpliwość
  • nie wydajemy wszystkich pieniędzy
  • kupujemy tyle, ile zdołamy przeczytać przez najbliższy, powiedzmy, rok
  • jesteśmy w stanie unieść to, co kupiliśmy i dowieźć do domu bez pożyczania walizkiDSC01982

Eko logicznie

Zwykle podczas Targów można kupić książki używane, z defektami, w promocjach. Polecam skorzystać z tej okazji, zamiast udawać się do renomowanych księgarni, których nazw z grzeczności nie wymienię, i dopłacać do cen książek niezwykle wysokie marże. Ponadto, kupując książki używane, przedłużamy ich żywot. Nie zawsze nowe, znaczy dobrej jakości, ale dziś nie o tym. A w temacie ekologicznym, przyda się dobra siatka ekologiczna. Mam taką z napisem: „Nie ma czegoś takiego, jak za dużo książek, może być tylko za mało półek”. Trochę niebezpieczna treść, może lepiej wziąć taką: „Boże, spraw, żebym kupiła tylko to, po co przyszłam”?

Bilety do kontroli

Jak już wspominałam, bilety wstępu mam gotowe. Jeśli jeszcze nie kupiliście takowych, radzę zaopatrzyć się w nie wcześniej, żeby uniknąć gigantycznych kolejek przy wejściu, które zmarnują Wam cenny czas pobytu na Targach. W dobie Internetu i elektronicznych płatności nie powinno być z kwestią kupna żadnego problemu.

Wszystkiego najtańszego

Cóż pozostaje mi życzyć Wam pozytywnych emocji i udanego pobytu na Targach Książki w Warszawie.

Wszystkiego najtańszego.

Największych na świecie promocji.

Żeby się Wam pieniądze nie kończyły.

Udanych poszukiwań inspiracji czytelniczych.

Mocy książek do zobaczenia.

Mnóstwo autografów.

Tysiąca autorów do spotkania.

I żeby jakiś kierowca zawiózł wszystko to, co kupicie prosto do domu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s