Ogarnij się!

Nowe życie

Jesienna chandra nie sprzyja podejmowaniu wyzwań, a sprzątaniu, to chyba wyłącznie na trawnikach, gdzie zalegają opadłe liście. Nic bardziej mylnego. Ogarnianie siebie i własnego podejścia do życia można zacząć w każdej chwili. Na przykład po przeczytaniu inspirującej książki na ten temat.

Chorując, miałam okazję narobić zaległości czytelnicze, ale i traf chciał, że w moje ręce trafiło, zupełnie przypadkiem, kilka niezwykłych książek. O trzech z nich postanowiłam napisać dzisiaj. Wszystkie łączy jeden ważny wątek: zmiana jakości życia. Brzmi groźnie. Chodzi o takie życie, w którym jest Ci dobrze, potrafisz wykorzystać dane Ci chwile i nie smędzisz na temat tego, jak to jest okropnie i fuj.

Gdy uczą cię traumatyczne wydarzenia

DSC03821

Książkę „Malowany welon” W. Somerseta Maughama znalazłam, podobnie, jak kolejną powieść, o której napiszę powyżej, na półce „Czytelnicy- czytelnikom”, czyli moim ulubionym miejscu wyszukiwania literackich perełek. Zaczęła się z niesmakiem, a dokładnie od zdrady. Pewna piękna młoda żona, zdradza swojego męża z miejscowym amantem. Nie przejmując się pierwszym wrażeniem, czytałam dalej. Okazuje się, że to nie jakaś tam hollywoodzka historia miłosna, bynajmniej. Mąż stawia żonie ultimatum: albo rozwód albo … idź w cholerę. W dosłownym tego słowa znaczeniu, ponieważ mają wyjechać leczyć epidemię groźnej choroby. Kochankowie zwykle nie zamierzają poświęcać swojego wygodnego życia, więc pannie zostaje mąż, wyjazd i epidemia. Nie zdradzę więcej szczegółów, ale powieść zrobiła na mnie duże wrażenie. Pod wpływem traumatycznych wydarzeń bohaterka poznaje mroczną naturę ludzką, swoje słabości, dostrzega rzeczy wyjątkowo wartościowe i docenia umiejętność poświecenia się. Przeistacza się i zmienia swoje podejście do życia. Chociaż na wiele rzeczy jest już za późno, niektóre błędy wciąż można naprawić. Ta historia to nie walka z groźną chorobą, ale walka człowieka z samym sobą. Pokazuje, że ile byśmy razy nie upadali, mamy wyciągać wnioski i iść dalej.

Sto najważniejszych rzeczy

DSC03820

Drugą książką- znajdą jest powieść Lucy Dillon „Policz do stu”. To taka historia, po której przeczytaniu żałujesz, że miała tylko kilkaset stron… Główną bohaterkę poznajemy w czasie, kiedy dowiaduje się ona o zdradzie męża (no tak, znów zdrada, cóż za zbieg okoliczności) i musi całkowicie zmienić swoje życie. Chociaż przeżyła wiele, to wydarzenie wydaje się najtrudniejsze. Do jej nowego mieszkania zostają przywiezione wszystkie przedmioty z poprzedniego domu, sprawiając, że nie zostaje tam wiele miejsca na życie. Trzeba zatem rozprawić się z przeszłością i nadmiarem przedmiotów. Kobieta postanawia zostawić sobie 100 najważniejszych rzeczy (nie licząc tych niezbędnych do życia typu skarpetki), co okazuje się wyjściem naprzeciw wspomnieniom, ludziom i historii. W książce przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a każda rzecz stanowi bardzo ważny element. Czy da się pozbyć niepotrzebnych przedmiotów? Czy da się rozliczyć z traumami z dawnych lat? Czy da się poskładać na nowo najbardziej rozwalone życie? Powieść Lucy Dillon napawa optymizmem. Mimo wielu trudnych, wręcz traumatycznych wydarzeń, pokazuje czytelnikowi, że jedyną słuszną racją, jest życie tu i teraz. Kolekcjonowanie przeżyć, cieszenie się z tego, co mamy, a nie zamartwianie się byłymi mężami, kochankami, straconymi szansami lub tym, czy za 10 lat będziemy nadal się przyjaźnić.

Meta Buka Fizyka

DSC03817

Tak się składa, że w tym roku obchodzę trudne, bo okrągłe urodziny, przy których sporo osób oddaje się szlochom, że pół życia za nimi. Też myślałam, że dołączę do tego grona, ale dzięki powyższym książkom, ludziom, którzy mnie otaczają oraz prezentowi urodzinowemu, obawy okazały się bezpodstawne. Mianowicie w urodzinowy poranek czekała na mnie na komputerze bardzo niebieska i bardzo oczekiwana książka. „Wielki ogarniacz życia” Pani Bukowej. Totalnie nie wiedziałam czego spodziewać się po tej lekturze, może oprócz charakterystycznego humoru i obrazków. Jeśli ktoś kupił sobie „ogarniacz” celem dowiedzenia się, jak żyć- to współczuję. Jedno jest pewne, z tej książki na pewno się tego nie dowiesz. Ale możesz zaś poznać wskazówki czego nie robić, jak nie organizować pewnych rzeczy, jak wpadać w tarapaty, a przy tym dobrze się bawić, jeść bez wyrzutów sumienia i żyć swoim życiem mając w nosie psychologiczne tyrady i modne pęczki jarmużu. Boki zrywać. To najlepsza książka na ogarnięcie swoich x..stu lat! Po prostu żryj (o sorry, miało być żyj), wysypiaj się, miej w nosie, bądź sobą, miej dystans i czerp z tego, co cię spotyka, nawet jeśli to przypadkowe obrażenie szefa…

Ogarnij się

Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć pracę nad sobą. Niech to będzie drobna rzecz, która sprawi, że będziesz szczęśliwszym człowiekiem, ale nie zabierze Ci siły bycia sobą. Jesteś wyjątkowym człowiekiem (tak, wiem, powiecie: każdy jest wyjątkowy, a ja odpowiem: dlatego nie ma dwóch takich samych ludzi na świecie, jasne?!) i korzystaj z tego oraz ze swoich kilku chwil tu, gdzie jesteś. Od Ciebie zależy, jakie będą.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s