Zamotana ciężarówka: Jak poczuć się matką?

To nie jest tak, że dowiadując się o swojej ciąży nagle zostajesz oświeconą matką-Polką wszechwiedzącą, skaczącą do góry ze szczęścia i wypełnioną po brzegi instynktem macierzyńskim. Z matkami jest jak… z bananami. Tak, jak niektóre owoce trafiają do sklepu żółciutkie i gotowe do zjedzenia, inne muszą jeszcze dojrzeć w swej gorzkiej zieleni. Kiedy test ciążowy pokazuje dwie kreski, początkowo nie wierzysz i możesz okazać się właśnie takim zielonym bananem. Nie musisz być gotowa na wszystko, nie musisz być psychicznie przygotowana, ba nawet dojrzała!

Ciąża nie pyta. Dziecko nie pyta.

Pojawia się i już (oczywiście, nie możesz zaprzeczać, że nie dołożyliście ku temu starań).

Oto historia o Zamotanej Ciężarówce, kobiecie, która zawsze twierdziła, że bycie matką to nie dla niej, a wydawanie na świat kolejnej nieszczęśliwej istoty jest mało rozsądnym rozwiązaniem. Pan Bóg miał widocznie doskonałe poczucie humoru.

DSC03618
Czy można być w ciąży i nie czuć zalewających fal miłości do ziarenka, które w tobie kiełkuje?
Czy można być w ciąży nie mieć kompletnie pojęcia, jak sobie poradzić z tym wszystkim (od bólu, dolegliwości, poprzez problem z pracą, wymioty, po masę wydanych pieniędzy, upierdliwe kolejki do lekarzy itp. nie będę wymieniać tej listy nie życzeń)?
Czy można być w ciąży i ryczeć od rana do nocy z rozpaczy, że twoje życie staje na głowie, a ty kompletnie nie miałaś tego w planach?

Otóż można. Nie każda kobieta jest superwoman-lover-mummy.

Nic tak nie denerwuje wtedy, jak słowa:
POWINNAŚ SIĘ CIESZYĆ. POWINNAŚ DOCENIAĆ TO, CO CIĘ SPOTKAŁO.
JESTEŚ SZCZĘŚCIARĄ.

DSC03616

A ty chcesz, ale nie potrafisz, chociaż bardzo,bardzo tego pragniesz i zaciskasz oczy z nadzieję, że dziś, jutro, pojutrze… za dwa miesiące to się zmieni.

I to nie tak, że nie chcesz dziecka, bo chcesz.

I to nie tak, że nie chcesz kochać, bo chcesz.

I to nie tak, że nie chcesz dla swego potomka wszystkiego, co najlepsze, bo chcesz.

Po prostu… niektóre kobiety są tak przerażone tym faktem, że spodziewają się dziecka, że nie potrafią sobie z tym psychicznie poradzić. Ale o tym się nie mówi, to się przemilcza, chowa do szuflady, oczekuje od przyszłych matek STALE TRWAJĄCEJ MACIERZYŃSKIEJ EUFORII WYPALONEJ UŚMIECHEM NA USTACH.

Musisz sobie poradzić.
Musisz to przetrwać.
Musisz być dzielna.
A masz inne wyjście?

***

20180202_204049[1]

Tymczasem wszystkim Zamotanym Ciężarówkom polecam niezrównaną i mega pomocną książkę: H. Murkoff , S.Mazel „W oczekiwaniu na dziecko”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s