Kryminalne zagadki

Mam wrażenie, że przybywa nam kryminałów. Czyż nie? Rynek książki dosłownie zalewają powieści autorów tego gatunku. Co sprawia, że tak zaczytujemy się kryminałami?

Mózg lubi zagadki

Moim skromnym zdaniem fascynacja kryminałami pojawia się u ludzi inteligentnych, których pociągają zagadki, logiczne konstrukcje i skomplikowane sploty wydarzeń. Nie chodzi tu o nabywanie wiedzy dotyczącej jak najwymyślniejszych zbrodni i prób zatarcia ich śladów (chociaż… któż to wie), ale o poruszenie umysłu. Kryminałów nie da się czytać bez skupienia uwagi i zapamiętywania dużej liczby szczegółów ( a jeśli tak się właśnie czujecie przy lekturze, to albo gratulować Waszej inteligencji albo współczuć jakości pisania autorowi). Ponadto w dzisiejszym świecie pełnym sensacyjnych wydarzeń, przemocy, narzędzi tortur i okrucieństwa, warto edukować się w tym zakresie choćby ze względu na możliwość obrony własnej.

kryminalne

Zaczęło się od seriali

Zanim sięgnęłam po jakikolwiek kryminał literacki, dużo czasu zajmowało mi oglądanie seriali tzw. kryminalnych. Jestem fanką „Kości” oraz „Agentów NCIS”, które kiedyś z mężem oglądaliśmy do… obiadu. Z moją wrażliwością aż dziwne, że tak się właśnie działo, a jednak od lat śledzę z zapartym tchem losy bohaterów. Możliwe, że jest w tym jakaś doza wyczekiwania w prawdziwym życiu podobnych ideałów, które łączą drużyny rozwiązujące sprawy, może sentyment do dawnych zabaw w rozwiązywanie zagadek z siostrą, a może dociekliwa natura i zdolności obserwowania. Czasami czuję się niczym Holmes, kiedy wchodząc na imprezę lub do jakiegoś pomieszczenia widzę tak dużo szczegółów, że idzie oszaleć. Często wyciągam również wnioski na podstawie dedukcji i każdy wie, że… nic się przede mną nie ukryje. A wracając do kryminałów…

Agatha Christie 

Nie, nie powiem, że jestem znawcą twórczości tej pani. Zaledwie 3 może 4 powieści przeczytałam, co nie zmienia faktu, że są niezwykłe i dobrze się czytają pomimo upływu lat od ich stworzenia. Kobieta nie próżnowała i napisała dziesiątki książek. Nie można nie zauważyć, że Christie to mistrzyni tego gatunku i niech nikt mi nie mówi, że to oklepany klasyk. Nawet jeśli przeczytał wszystkie powieści autorki.

Holmes

Nie zdziwcie się, że nie napiszę o prawdziwym pierwszym Holmsie. Nie mam o nim za wiele do powiedzenia. Opowiem jednak o dwóch „pochodnych” książkach. Pierwszą z nich jest seria o Arsenie Lupinie, włamywaczu- łamaczu kobiecych serc. Tam Holmes pojawia się jako Sholmes, czyli własna karykatura stająca w pojedynek z Lupinem. Zabawne małe książeczki wciągają i porywają w świat boskich dżentelmentów
i tajemniczo nietypowych zagadek.
Drugą książką jest „Sherlockista” Grahama Moora. Akcja książki dzieje się podczas zjazdu miłośników Sherlocka Holmsa. Warto po nią sięgnąć, ponieważ pokazuje ciekawą stronę bycia fanem detektywa i spraw kryminalnych. Kiedy to z bycia fanem przeistaczasz się w prawdziwego poszukiwacza prawdy.

Kryminał z chodzikiem w tle

Dosyć zabawne, a może i niekoniecznie będące kryminałami, są trzy powieści pisarki ze Szwecji, która przedstawia historię staruszków biorących sprawy godnej starości w swoje pomarszczone ręce. Catharina Ingelman-Sundberg stworzyła „Emerycką szajkę”, czyli zawadiacką bandę, która aby żyć pełnią życia postanawia, nie dość, że uciec z domu starców, to jeszcze dokonać szeregu napadów. Takie działanie zapewnia im stały dopływ gotówki, którą przekazują na pomoc starszym, służbę zdrowia i ubogich. Trochę to wstrząsające, bo autorka pokazuje realia życia seniorów, gdzie lepiej karmią w więzieniach niż domach opieki. Książki o staruszkach (m.in. „Seniorzy w natarciu” czy „Emerycka szajka idzie na całość”) to opowieść o Robin Hoodzie po osiemdziesiątce. Niezwykle zabawna i pełna dziwnych splotów okoliczności powieść nie każe nam zgadywać, kto jest przestępcą, bo to od razu wiemy, natomiast trzyma w niepewności co do tego, co może się wydarzyć z powodu zawirowań losu.

I znów Agatha

Można by rzec, że Agatha Raisin to następczyni Panny Marple, tyle, że nie ma ona w sobie nic z przebiegłości i podejrzliwości oraz „dobrotliwości” tamtej pani detektyw, poza samym rozwiązywaniem zagadek i miejscem zamieszkania. Co nie ujmuje Agathcie Raisin bynajmniej, bo jest ciekawą bohaterką, kobietą zarówno z jajami, jak i skłonnością do romantyzmu. Jej autorka – M.C. Beaton- stworzyła szereg opowieści, których akcja toczy się w spokojnym angielskim miasteczku, a spokój ten daje szerokie pole do popisu dla najprzeróżniejszych zbrodniarzy. Jest nad czym podumać i poszukać rozwiązań spraw kryminalnych wraz z szaloną bohaterką i jej przystojnymi towarzyszami.

Joanna Jodełka

Wśród książek, które kryminałami można nazwać oraz, które bardzo zapadły mi w pamięć są dwie powieści naszej rodzimej autorki Joanny Jodełki. Jedna z nich to „Kamyk”- historia dziewczynki wplątanej przypadkiem w zbrodnię, której była świadkiem. Opowieść przejmująca do szpiku kości głównie z tej przyczyny, że dziecko jest niewidome i musimy trochę wczuć się w ten dodatkowy świat ciemności, jakby już same okoliczności nie były ciemną stroną.
Jednak moim zdaniem najlepszą powieścią Jodełki jest”Kryminalistka”. Książka, przez którą poczułam się oszukana, książka, przez którą nie mogłam uwierzyć w to co czytam. Kilkaset stron pochłonęłam w niecałe dwa dni. Na samą myśl ciarki przechodzą mi po plecach… Polecam- to jedyne co zdradzę.

Nie nudzą

Dopiero zaczynam przygodę z czytaniem kryminałów. Zapewne jeszcze nie raz polecę Wam coś ciekawego w tej materii, niekoniecznie bestsellerowego, bo nie lubię sięgać po to, na co wszyscy się rzucają. Jedno jest pewne. Kryminały nie nudzą się tak szybko, jak inne historie i nigdy tak do końca nie wiadomo, kto okaże się mordercą…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s