Z kapustą w staniku. Odcinek 5 Misja

Jakie są dwa słowa dotyczące macierzyństwa, które  potrafią wywołać wojnę większą niż Helena Trojańska ? Otóż „karmienie piersią”.

Carambola przy okazji wyciągania mleka z lodówki wspomina swoje pierwsze godziny w szpitalu po urodzeniu Lukrecji. Obok niej koleżanka, równie przytomna, rumiana i w pełni sił, a wokół jej wygodnego, jak deska łóżka wianek ciotek, matka, babka i teściowa. Wszystkie kibicują młodej mamie w pierwszych chwilach najważniejszego co matka ma do zrobienia, czyli karmienia potomstwa. Każda z matron ma oczywiście swoją teorię związaną z najlepszą techniką tej czynności, więc niczym rasowe profesorki wykładają swoje refleksje jak kawę na ławę. Nawet te,które nigdy nie rodziły.

DSC04138

Carambola słucha z niedowierzaniem, zastanawiając się, czy w pewnych pozycjach dziecko nie ucierpi na zdrowiu. Ale to pewnie taka Kamasutra karmienia i nie wszystko dla wszystkich.

Lecz co to?! Nagle, ku zdumiony oczom całego grona zebranych okazuje się, że nic nie leci. Mały aniołek ssie pierś i denerwuje się coraz bardziej. Ani kropli!

Dzwonek alarmowy przywołuje położną, która wprawnym okiem i jeszcze sprawniejszą ręką stwierdza brak pokarmu. Co tu robić?! Dziecko głodne drze się wniebogłosy. Ciotki załamują ręce i pada to słowo, które nie powinno.

M I E S Z A N K A.

Znane również jako mleko modyfikowane.
Konflikt coraz bliżej. Położna mówi żeby dać. Ciotki wyrażają sprzeciw.

– Niech ssie może wyssie. -stwierdza matka.

-Nigdy żadnej mieszanki. Matka musi karmić mlekiem z piersi, jak od zarania dziejów. -dołącza się teściowa.

-Matka boska też karmiła-dodaje babcia.

– Ssij, no ssij mały leniuszku!- wzdychają.

Położna waży dziecko. Wskazówka na wadze zatrzymuje się w miejscu niedozwolonym.  Spadek wagi.

-Muszę karmić piersią-płacze matka dziecka. Muszę, jak babcia, mama i teściowa.

-Jak to można nie mieć mleka?- bulwersuje się któraś z ciotek.

Położna ponownie każe dać butelkę.

-Nigdy w życiu-teściowa prawie rzuca się na Bogu ducha winną kobietę. – Ona ma karmić piersią. Natychmiast!

-Ale dziecko umrze z głodu!- krzyczy poturbowana położna.

-To nic. -odzywają się wszystkie na raz- Ma karmić piersią i już, to nasza misja!

Reklamy

4 myśli w temacie “Z kapustą w staniku. Odcinek 5 Misja

  1. Mateczka pisze:

    Ehhh ostracyzm karmiacych piersią.. ale nie wszystkich na szczęście 😊 świetnie Ciebie się czyta 👍💪 czy się „kp” czy „mm” ważne że z miłością ❤

    Polubienie

  2. m. pisze:

    Przyjemnie się Ciebie czyta 🙂 Chętnie przeczytałabym też opowiadanie pisane z innej perspektywy, tzn. o takiej „misji” położnych, aby za wszelką cenę nie pomóc matce w nauce karmienia piersią tylko na siłę dokarmiać noworodki „mieszanką”.

    Polubienie

    • Rokzksiazka pisze:

      Ogólnie ten odcinek miał pokazać jak bardzo kobiety mają wyprany mózg w tym temacie. Gdy zachodzi potrzeba ratować dziecko-nie myślą o jego dobrobycie,zdrowiu,tylko,że muszą karmić piersią. A to chore. I dziękuję za słowa uznania w kwestii przyjemnego czytania.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s