Z kapustą w staniku. Odcinek 7 Na rączki

Nie wszystkie wizyty ciotek są mile widziane. Bo gdy ciotki są młode sympatyczne i dają rady tylko wtedy, gdy o nie poprosisz – to w porządku. To taką ciotkę można mieć. Jednak,  gdy trafi Ci się stara zrzęda, co zjadła wszystkie rozumy świata- nie jesteś w stanie myśleć o niej inaczej, niż właśnie w ten sposób.

Carambola nie zdążyła otworzyć drzwi, oczywiście z Lukrecją na rękach, bo po jedzeniu odtańcowywały swój ulubiony taniec- odbijany, a już słyszy zza progu „Nie przyzwyczajaj dziecka do noszenia”.  Ciotka radzi. Dobre sobie. To tak jakbyś dziewięć miesięcy ćwiczył jazdę samochodem, zdał egzamin, zdobył prawko, a policja mandacik i zabiera ten przywilej, mówiąc: nie przyzwyczajaj się do jeżdżenia. A w brzuchu to co niby dziecko robiło? Fruwało?

Ciotka wnosi swoje trylion toreb, z czego żadna nie ma w sobie nic dla Małej ani dla matki Małej, po czym siada na kanapie, życząc sobie herbaty. W tym samym prawie momencie dziecko też życzy sobie jedzenia. Ciotka niestety chce mieć pierwszeństwo. Eduarda, bo tak jej na imię, znad parującej filiżanki, bo w innym naczyniu herbaty za nic w świecie nie wypije (choćby miała zginąć) przygląda się poczynaniom Caramboli karmiącej malucha. Gdy długi i nudny proceder ssania został zakończony Carmbola wzięła córkę na ramię, standardowo do odbicia. Ciotka omal się nie zakrztusiła. Jej piskliwie jazgotliwy wisk postawiłby na nogi umarłego.

– Nie rusz!- mówi. – Nie przyzwyczajaj dziecka do rąk.

-To jak mam ją odbić?- pyta młoda matka, nie bardzo chcąc poznać odpowiedź.

-Nie potrzeba. Nie odbijaj ani nie przewijaj, niech tak leży.

Niech leży… ? A co to kamień jest czy żywa istota? Ciotka nie studiowała, więc nie wie, że „Nie przyzwyczajaj do rąk” to slogan, który powstał jako uzupełnienie hasła „Kobiety na traktory”. Jakby nie patrzeć, ciężko z dzieckiem orać pole. Carambola wbrew Eduardzie odbija malca i odkłada do wózka.

Nie mija pięć minut, a nie jest to czas, który można wykorzystać np. na spokojne wypicie z gościem herbaty, a Lukrecja zaczyna drzeć się wniebogłosy. Kolorowy pasek na pampersie, swoją drogą cudowny wynalazek  (tuż po żarówce, kole i internetach) świadczy o mokrej zawartości niespodzianki. Więc hej ho na przewijak. Ciotka znów oburzona. Plując na boki okruchami herbatników, oświadcza po raz kolejny, jak gdyby zakładając głuchotę Caramboli, że dziecka nie powinno się nosić na rękach.

DSC04142-Więc co się powinno?- z grzeczności pyta gospodyni domu. -Co się powinno robić, gdy dziecko płacze bo chce jeść lub ma mokro?

Eduarda stara się nie ukrywać, że jak to można nie wiedzieć. Jest w tym doskonała.

-Mocniej potarmoś wózkiem, to uśnie. A jak nie zechce, to niech sobie popłacze. Kiedyś przecież przestanie.

Przez chwilę zawieszenia Carambola wyobraża sobie siebie jako niemowlę płaczące bezustannie w targanym przez rodziców wózku. Jeśli tak robili, to nic dziwnego, że czasem zastanawia się, czy ma teraz coś z głową. Dziękuje grzecznie ciotce za radę i żegna ją z nadzieją na brak powrotu.

Wieczorem wraca Tatko. Carambola wyczerpana nie wiedzieć, czy bardziej opieką nad dzieckiem, czy koszmarną wizytą, śpi z Lukrecją na brzuchu. Wtem płacz zrywa na nogi obojga rodziców. Siku- nie. Kupa- nie. Jeść- nie. Boli brzuszek. Kolka. Termoforek- nie. Kropelki- nie.

-To co- pyta Tatko-Na rączki?

Reklamy

6 myśli w temacie “Z kapustą w staniku. Odcinek 7 Na rączki

  1. m. pisze:

    Przytulajmy drogie Mamy. Ile można i kiedy tylko można. Korzystajmy, bo piętnastolatka już na pewno nie będziemy nosić na rękach…
    Nawet takiego trzylatka już nie jest tak łatwo spontanicznie przytulić…

    Polubienie

  2. Mama dwóch synów pisze:

    Dzieci tak szybko rosną, czas tak szybko płynie więc dlaczego pozbawiać dzieciątko bliskości. Każde dziecko jest inne, jedne będzie leżało a drugie będzie tylko na rączkach spokojne, być może charakter też tu zaczyna się ujawniać. Ja nauczyłam się funkcjonować z dzieckiem na ręku 🙂 z czasem tylko kręgosłup dał się we znaki i dokucza po dziś dzień.

    Polubienie

  3. Nata pisze:

    Rączki są zbawieniem! Ja do tej pory słyszę „Oooo! Przyzwyczaiłaś do rączek to teraz noś!”. No cóż, Młody ma początkujące ADHA 😀 (siedzi rzadko, a leży tylko jak śpi), a że sam jeszcze nie potrafi przemieszczać się na nóżkach bez stabilizacji dorosłych rączek, więc noszone jest niemalże na okrągło.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s