Z kapustą w staniku. Odcinek 17 Big cycek

Jaka jest najmniej ulubiona część ciała matki? Takie coś, co najchętniej zostawiłoby się w domu żeby móc spokojnie wyjść? Taka część, przez którą trzeba wstawać w nocy i bynajmniej nie jest wygodnie spać (zaraz, zaraz, kto tu mówi o jakimś spaniu??).

Cycek-same z nim kłopoty. Niby, że większe to każda chce takie mieć. Nie marzysz o karierze modelki z dzieckiem przyklejonym do tego naturalnego smoczka.  „Ja się nie piszę. Kto chce, kto chce, chętnie oddam te balony”- myślała Carambola, gdy kolejny raz musiała rozbierać się z ciepłej piżamki żeby nakarmić Lukrecję. Czuła, że jeśli tego nie zrobi, to zaraz pęknie. „Jestem jak nazbyt pompowana dętka”.

W ogóle z tymi cyckami i karmieniem to jakiś komizm jest. Zupełnie jakby te dwa mleczne pojemniki, przez które czujesz się jak wielbłąd tylko, że garbaty z przodu, definiowały całe twoje macierzyństwo. Ba! Całe jestestwo! Karmienie piersią jest jak tabu, tylko, że takie, o którym mówi się bardzo głośno (a czasem nawet krzyczy).

DSC04161Carambola nie rozumiała dlaczego każda rozmowa z nią wyglądała mniej więcej tak :

-Jaka ładna dziewczynka. Karmisz piersią?

-Super macie wózek. Taki sportowy. Karmisz piersią?

Albo:

-Co za piękna różowa sukienka. Karmisz piersią?

Czy też:

-To już dwa miesiące? Kiedy to minęło ? Karmisz piersią?

Równie dobrze dyskusja mogłaby brzmieć:

-Jakie dziś cudne słońce. Karmisz piersią?

Nie bądź głupi i nie korzystaj z innej odpowiedzi niż „TAK”. Wszystkie pozostałe skreślają cię w oczach matek i skazują na społeczny ostracyzm. Jeśli nie wiesz co to jest ostracyzm, masz Google. Co też ludzie mają z tym karmieniem to jakieś szaleństwo.

Kolejna rzecz. Laktator. Dla niewtajemniczonych to taka dojarka dla kobiet. Kiedy Carambola pierwszy raz musiała użyć tego niesamowitego wynalazku założyła na uszy słuchawki z muzyką, do ręki wzięła wciągającą książkę, a samą maszynę nakryła kocem żeby nie czuć się jak krowa. Średnio to pomogło. Powinni dawać unijne dopłaty do tego mleka. Kolejne pincet plus. I wynagrodzenie za szkody emocjonalne. Matką być…

Kolejny problem to zapalenie, które może złapać i złamać w ciągu zaledwie kilku godzin. Wystarczy, że przegapisz porę karmienia lub mały leniuszek nie zje tyle ile powinien. Paskudztwo (zapalenie, nie leniuszek). I nie pomoże nic, tylko okłady z białej kapusty.

 Carambola wpycha sobie do biustonosza liście tego warzywa i zastanawia się nad skutecznością tej ludowej mądrości. Ponoć nie ma lepszego leku. Lepsza by była kapucha w kieszeniach niż w bieliźnie, ale niech magiczny czar zadziała i pomoże. Wraca Tatko i od progu pociąga nosem .

-Kapusta ?? Czyżby dziś bigos na obiad był.

Tak jasne. Bigos wprost ze stanika.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s