Czytaj mi głośno!

Lubicie słuchać czytanych na głos bajek i opowieści? Rodzice czytali Wam w dzieciństwie książki lub wiersze? I jak? Prawda, że to przyjemne uczucie? Dziś Dzień Głośnego Czytania. Piękne święto dla wszystkich, którzy wiedzą co wartościowe.

Jestem na TAK

Nie trzeba wymieniać pozytywnych stron głośnego czytania. O tym można przeczytać na wielu stronach poświęconych książkom, posłuchać w audycjach radiowych czy na spotkaniach z ekspertami. Warto jednak w tym szczególnym dniu przypomnieć wszystkim o tej cudownej możliwości. Możliwości, która łączy trzy skarby: książkę, czytelnika i nasz głos. Powstaje z tego całkiem ciekawy zestaw. Dziś opowiem o tym dlaczego dla mnie czytanie na głos jest wyjątkowe.

Edukacja 

Pracując z dziećmi, zauważyłam, że wiele z nich domaga się głośnej lektury. Pani czytająca książkę na prośbę malucha to skarb. Nie mówię tu o słuchaniu przez całą grupę. Przy dwudziestu pięciu osobach w klasie i jednej pani niesie to za sobą wiele trudności. Wystarczy jeden przeszkadzający lub przedrzeźniający i już po przyjemności. I rzadko kto z takiego czytania skorzysta, jak zresztą w większości przypadków, gdy robimy coś dla tłumu. Nie umniejszam tym wartości czytania dla klasy szkolnej czy grupy przedszkolnej, jednak z doświadczenia wiem, że nie jest tu tak różowo.

Jednak ten moment gdy kilkoro dzieci skupi się wokół Ciebie z ulubioną książką, najlepiej taką przyniesioną z domu, bezcenne dla nich i dla Ciebie. Dzieci uwielbiały też wizyty rodziców, dziadków, cioć i starszych kolegów szkolnych, którzy przychodzili do nas na wspólne czytanie. Słuchali nawet Ci, którzy zwykle nie mieli ochoty. Rumieńce na twarzy, bezdech, zatrzymany ruch…

Niestety praca nauczyciela w placówce państwowej nie pozwala na taki kontakt zbyt często. Biurokracja pożera wartościowy czas. Czas, który powinien być poświęcony dzieciom.

20180927_110329

Przygoda z książką

Kiedy już zakończyłam przygodę z systemem edukacji, dalej chętnie przychodziłam do znajomych dzieci np. w przedszkolu z lekturą. Zapraszaliśmy również uczniów i przedszkolaki do miejsca, w którym pracowałam by propagować czytanie na głos. Między innymi w trakcie spotkań międzypokoleniowych czy Białostockiego Tygodnia Czytania Dzieciom. Nie lektury. Tylko zabawne i niekoniecznie zakończone morałem książki. Takie, które rozbudzają wyobraźnię. Zawsze były uśmiechy, brawa, dobra zabawa.

Czytam dziecku

W kontakcie jeden na jeden głośne czytanie jest najlepszą, podobnie jak rozmowa i zabawa, formą nawiązania kontaktu i bliższej relacji z dzieckiem. Sam wybór książki do czytania staje się tutaj już nie lada zadaniem i podstawą do zrobienia czegoś ważnego. Jakie wartości przekażemy dziecku poprzez przeczytanie tego, a nie innego opowiadania lub bajki? Czy czytamy to, co jest poprawne pod względem gramatycznym, stylistycznym itp. Nie można czytać byle czego. Wtedy chyba lepiej w ogóle darować sobie takie działania. Tuż po wyborze lektury niezwykle ważny jest sposób w jaki czytam. Dukanie nie wchodzi w grę. Tak samo bełkotanie bez wyrazu, ładu, składu i zrozumienia. Znacie ten moment, kiedy na mównicę w kościele wchodzi ministrant, który sam dziwi się temu co czyta, bo robi to po raz pierwszy. Ani on, ani słuchacze nic nie kumają. Musisz więc wejść w rolę. Zmieniać intonacje. Może też głos. Oddać emocje. Zaciekawić. Czytając dziecku na głos łamiesz stereotypy i stajesz się bardziej kreatywny. Bo, a to dodasz coś od siebie np. dźwięki, a to poprawisz autora, gdy zakończenie wydaje Ci się niesłuszne. Innym razem zrobisz bohatera bardziej przystępnym dziecku.

Korzyść

Nie ma lepszej nagrody niż zasłuchanie, zainteresowanie i uśmiech dziecka. I oczy jak pięć złotych. I pytania co będzie dalej. Tylko wtedy to ma sens. Te chwile, które nie wrócą, a zostaną w pamięci. Te, w których zachęcasz dziecko do czytania, sprawiasz, że świat jest piękny, bo jest w nim pełno fantastycznych przygód wprost z wyobraźni. Razem możecie przeżywać ciekawe przygody. Chciałabym też żebyśmy mieli czas i możliwość czytania osobom, które już nie mogą robić tego same. Starszym. Może kiedyś będę mogła poczytać mojej babci lub rodzicom. Może kiedyś moje dziecko będzie czytać dla mnie. Dziś świętujemy Dzień Głośnego Czytania.

I znów książka nas łączy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s